Wysokość zarobków a możliwa wysokość zasądzonych alimentów
Pytanie: Zostałem pozwany o alimenty w wysokości tylko o 100 zł.
mniejszej niż wynosi netto moje miesięczne wynagrodzenie. Czy to
możliwe, że sąd uwzględni takie wygórowane żądanie w pozwie?
Porada: U wielu osób zobowiązanych do płacenia alimentów budzi
sprzeciw i protest pozwanie ich a tym bardziej perspektywa zasądzenie
od nich alimentów w wysokości zbliżonej do wysokości ich aktualnego
wynagrodzenia, dochodów. Tymczasem należy pamiętać że art. 135 § 1 kro
stanowi jasno, iż zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od
usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i
majątkowych możliwości zobowiązanego. Zwróćmy uwagę: "od zarobkowych i
majątkowych możliwości" a nie od aktualnej wysokości dochodów.
Oczywiście uprawniony (czy też jego pełnomocnik) powinien wykazać w
pozwie, że żądanie alimentów w takiej a nie innej wysokości wynika z
jego usprawiedliwionych potrzeb a nie zbędnych komfortów i luksusów.
Zobowiązany więc powinien liczyć się z tym, ze sąd przychyli się do
zawartego w pozwie żądania alimentów w wysokości choćby równej
wysokości aktualnych dochodów zobowiązanego, jeżeli sąd uzna, że jego
możliwości zarobkowe są większe aniżeli aktualny poziom uzyskiwanych
przezeń dochodów że aktualna jego praca
nie jest szczytem jego możliwości. Sąd, orzekając w przedmiotowej
kwestii, bierze pod uwagę potencjał zobowiązanego a więc zarówno
wykształcenie, umiejętności, z uwzględnieniem aktualnej sytuacji na
rynku pracy oraz siły.
Zasądzenie alimentów od dziecka na rzecz ojca
Pytanie: Ojciec mojej córki został pozbawiony praw rodzicielskich, nigdy nie przyczynił się w żaden sposób ani do utrzymania jak również do wychowania swego dziecka. Ja otrzymywałam alimenty na córkę z Funduszu Alimentacyjnego i nie są spłacane. Czy ten ojciec córki będzie mógł w przyszłości domagać się alimentów od dziecka, czy jest prawdopodobne, że sąd nakaże córce płacić alimenty na ojca - nieroba, gdyż on albo w ogóle nie pracuje albo pracuje ale na czarno. Czy istnieje sposób na uniknięcie płacenia przez córkę alimentów na takiego ojca?
Porada: Istnieje prawdopodobieństwo, że Pani córka musiałaby płacić alimenty na ojca ale przy zaistnieniu pewnych okoliczności i trudno nam w tej chwili określić jak duże jest to prawdopodobieństwo. Ojciec będzie mógł pozwać o alimenty w pierwszym rzędzie była żonę i jeżeli będzie on bez środków do życia lub jeśli nie będą one wystarczały na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych a więc gdy będzie on znajdował się w niedostatku. Czyli, w pierwszym rzędzie będzie mógł pozwać o alimenty Panią, o ile w ogóle byliście małżeństwem. I dopiero gdy sąd uzna że żona nie będzie w stanie wypełnić takiego obowiązku alimentacyjnego, wówczas obowiązek ten przejdzie na dziecko. W przeciwnym wypadku dziecku "nie grozi" obowiązek alimentacyjny. Istnieje i taka możliwość, że właśnie sąd na wniosek pozwanej (żony, córki) nie orzeknie obowiązku alimentacyjnego jeżeli jak wskazuje Pani w pytaniu, ojciec nie interesował się dzieckiem i nie łożył na jego utrzymanie. W takiej sytuacji jest mało prawdopodobne aby sąd nakazał dziecku płacić alimenty na rzecz takiego ojca ponieważ byłoby to rażąco sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Natomiast zabezpieczeniem i gwarancją pełnej ochrony dziecka przed obowiązkiem alimentacyjnym w stosunku do biologicznego ojca byłby fakt łożenia na dziecko przez innego mężczyznę. Optymalnie gdyby ty przysposobieniem dziecka zajmował się mąż matki. Należy też wskazać że i na byłej żonie nie będzie spoczywał obowiązek alimentacyjny wobec ojca dziecka w przypadku gdy w wyroku orzekającym rozwód to jemu sąd przypisze wyłączną winę za rozpad pożycia małżeńskiego.
Ostrożnie z życiem na kredyt (bez BIK-u)
Samotna matka lub ojciec wychowujący dziecko i nie doczekawszy się jeszcze alimentów, miewają tendencje do zaciągania kredytów, pożyczek. Skłania ich do tego nieraz ciężka sytuacja materialna a chcą aby dziecko miało zapewniony byt, było szczęśliwe. Nie zawsze dostępny jest kredyt bankowy, gdyż kredytobiorca - rodzic może nie posiadać wystarczającej zdolności kredytowej. Wówczas przychodzą na myśl różne pożyczki pozabankowe, tzw. kredyty bez BIK, bez zaświadczeń. I w tym wypadku należy zachować szczególną ostrożność. Są to generalnie pożyczki bardzo drogie, często warunkiem otrzymania takiej pożyczki jest zastaw na nieruchomości. Oczekując rychłego zasądzenia alimentów oraz wyegzekwowania ich przez komornika, można się srodze zawieść. Skuteczność egzekucji alimentów jest generalnie, w ujęciu całego kraju daleka od satysfakcjonującej. Może się okazać, że zaciągnąwszy taką pozabankową pożyczkę nie będziesz w stanie jej spłacić gdyż Twoje alimenty będę wciąż jedynie na papierze a nie żywą gotówką. Odsetki od pożyczki będą rosły, sprawa trafi do komornika który w końcu zlicytuje Twoje mieszkanie. Miej to na względzie.
1 2 3
|